Singapur to małe państwo-miasto, ale wokół niego aż roi się od miejsc na ucieczkę: rustykalne wyspy, na których czas zatrzymał się w latach 60., plażowe wysepki dostępne promem i dwa sąsiednie kraje tak blisko, że można skoczyć do nich na lunch. Oto dokąd wyskoczyć, gdy wypolerowane centrum zacznie się wydawać zbyt idealne.
Pulau Ubin: Singapur, jakiego już nie ma
Dziesięciominutowy rejs łodzią bumboat z przystani Changi Point (4 SGD od osoby, bez rozkładu: łódź odpływa po prostu wtedy, gdy zbierze się 12 pasażerów) wysadza cię na Pulau Ubin, wyspie, na której przetrwała ostatnia tradycyjna wioska kampung Singapuru. Przy przystani wypożycz rower za kilka dolarów i ruszaj polnymi drogami wśród dawnych kamieniołomów, palm kokosowych, waranów i dzików. Największą atrakcją są mokradła Chek Jawa na wschodnim krańcu: drewniane kładki nad lagunami trawy morskiej i namorzynami oraz 20-metrowa wieża Jejawi z widokiem ponad koronami drzew. Weź wodę i gotówkę, bo w wioskowych sklepikach nie zapłacisz kartą.
Wyspy Południowe: plaże i żółwie
Z przystani Marina South Pier kursuje rejsowy prom pętlą po Wyspach Południowych. St John's Island oferuje trawniki piknikowe i laguny kąpielowe, a pieszą groblą przejdziesz na wyspę Lazarus, której półksiężyc białego piasku uchodzi za jedną z najładniejszych plaż w całym regionie, a mimo to rzadko bywa zatłoczony. Ten sam prom zawija na wyspę Kusu, słynną z chińskiej świątyni, malajskich kapliczek i azylu, w którym żyją setki żółwi. Na Lazarus nie ma żadnych sklepów, więc zabierz wszystko ze sobą, łącznie z osłoną od słońca.
Coney Island: dziko i bez samochodów
Połączona z głównym lądem prostym mostem Coney Island koło Punggol celowo pozostaje na wpół dzika: lasy kazuaryn, plaże z drewnianymi kładkami i jedne z najlepszych miejsc do obserwacji ptaków w kraju. Wypożycz rower przy Punggol Point i połącz wyspę z pętlą parku Punggol Waterway, a wyjdzie z tego łatwe pół dnia w naturze bez wyjeżdżania z miasta.
Johor Bahru: Malezja na lunch
Przekraczając groblę Causeway do Johor Bahru, zamieniasz singapurskie dolary na mniej więcej trzykrotnie większą siłę nabywczą. Autobusy publiczne jeżdżą z Woodlands i z centrum; po drugiej stronie czekają uliczne jedzenie, tanie masaże i centra handlowe w malezyjskich cenach, a na rodziny Legoland Malaysia. Jedno ostrzeżenie: weekendowe korki na granicy są legendarne, więc przekraczaj ją wcześnie rano w dzień powszedni i trzymaj paszport pod ręką w obie strony.
Batam i Bintan: Indonezja w godzinę
Promy z HarbourFront Centre docierają na indonezyjską wyspę Batam w około godzinę, a jednostki z terminalu Tanah Merah obsługują wyspę Bintan w podobnym czasie. Obie wyspy żyją z krótkich ucieczek: plażowe resorty, pola golfowe i zabiegi spa kosztują tu ułamek singapurskich cen. Batam to budżetowa opcja na zakupy i owoce morza; Bintan ma ładniejsze plaże i całe pasy resortów.
Jak zaplanować dzień
- Jeden wolny dzień i zero formalności: wybierz Pulau Ubin, jeśli wolisz naturę, albo wyspę Lazarus, jeśli marzysz o plaży.
- Koszty promów: bumboat na Ubin 4 SGD w jedną stronę; prom na Wyspy Południowe około 15 SGD w obie strony; Batam lub Bintan mniej więcej 50-70 SGD w obie strony, zależnie od przewoźnika i dnia.
- Paszport jest niezbędny na wypady do Johor Bahru oraz na Batam i Bintan. Obywatele Polski i innych krajów UE wjeżdżają do Malezji i Indonezji bez wizy na krótki pobyt.
- Miej drobną gotówkę na wyspiarskie sklepiki, a na wypady zagraniczne ringgity lub rupie: kantory czekają przy obu terminalach promowych.
- Sprawdź ostatni kurs powrotny: bumboaty z Ubin przestają pływać około zachodu słońca, a kolejki na promy międzynarodowe wydłużają się w niedzielne wieczory.